Prosto z kina: Jason Bourne

Po dziewięcioletniej przerwie, w czwartej części świetnej serii powracają Jason i Matt. Dobrze, że to znowu oni, bo Dziedzictwo Bourna było totalną porażką. Nie chcę widzieć tego kolejny raz. Natomiast nowy Jason Bourne to dobre kino akcji. Dzieje się sporo, więc cały czas siedzisz podekscytowany i czekasz… Czekasz na wielkie BUM. I zdradzę Ci, że się doczekasz.

Słowa, które charakteryzują film to akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Wrażenie robi dynamiczny montaż i brak wypasionych gadżetów. Okazuje się, że agenci CIA nie potrzebują bondowskich atrybutów, tu liczy się przede wszystkim wyszkolenie fizyczne, spryt i doświadczenie. Niestety poza tą energią, fabuła w filmie to taki trochę odgrzewany kotlet. W zasadzie ciągle chodzi o to samo. Czytaj dalej

Prosto z kina: Angry Birds

pig_portraitźródło: www.angrybirds-movie.com

I znowu dotarcie do kina zajęło mi prawie półtora miesiąca. A wszystko to wina Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Mecze od 15.00 do 23.00, jak tu więc wyjść gdziekolwiek? Na szczęście to już koniec. Dziś ostatni mecz, szkoda, że bez naszego udziału. Teoretycznie będzie można wrócić do normalnego życia i trybu pracy. Tylko teoretycznie. Rozpoczęłam bowiem kurs fotografii i przez cały lipiec poniedziałki i środy mam wyjęte z użytku. W swoim czasie pojawi się również wpis i o tym. Czytaj dalej