Klient

źródło: filmmakermagazine.com

Klient to zupełnie różny film od tych, które do tej pory z M. oglądaliśmy. Przede wszystkim inne jest pochodzenie filmu. Nie jest to film holywoodzki. Ale za to oscarowy, a nagroda przypadła mu w kategorii najlepszego obrazu nieanglojęzycznego. Czy Oscar się należał czy też nie, w tym przypadku to drugoplanowa dyskusja, której nawet nie próbuję podejmować, bo nie widziałam pozostałych kandydatów. Nie zmienia to jednak faktu, że tę perską produkcję można obejrzeć. Nie będzie to seans z wypiekami na twarzy czy mocniejszym biciem serca, ale dla dostrzeżenia samych różnic kulturowych w opowiadaniu historii, warto iść.
Czytaj dalej

Reklamy

Get out! Uciekaj!

źródło: www.indiewire.com

W końcu wracam na ścieżkę dobrych filmów. To kolejny, po Kliencie, obraz warty obejrzenia. A już zaczęłam się zniechęcać…

Uciekaj to historia o czarnoskórym Chrisie, który wraz ze swoją białą dziewczyną jedzie w odwiedziny do jej rodziców. Niby nic, a jednak to, co wydarzy się w ciągu kilku najbliższych dni, pozostanie w głowie głównego bohatera na zawsze… Brzmi tajemniczo? Ale tak miało być, bo chodzi o to, byście obejrzeli ten film. Czytaj dalej

Szybcy i wściekli 8!

Nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek obejrzę w kinie film z serii Szybcy i wściekli. Nigdy nie byłam przecież fanką cyklu. Nawet nie oglądałam jej w telewizji, aż do ostatnich razów. Nie pamiętam czy na TVNie, czy na Pulsie puszczono ze dwa lub trzy odcinki. Nie obejrzałam ich w całości, ale wystarczająco, by wiedzieć o co kaman. Zawsze miałam zdanie, że zwiastuny pokazują już cały film.

Czytaj dalej

Ostatnia klątwa

Tym razem rozpocznę prosto z mostu. Nie będę owijać w bawełnę. Napiszę bez ogródek…

Tak złego filmu dawno z M. nie widzieliśmy. Nie przypominam sobie, byśmy kiedykolwiek ocenili film niżej. Tylko 3 punkty na 10 możliwych! Nawet sztuczne zęby i uśmiech Nicolas’a Cage’a nie są w stanie przebić tego koszmaru.

źródło: bloody-disgusting.com

Muzyka. Jak rzadko, nie da się jej nie zauważyć. Ten instrument smyczkowy jest koszmarny. Nie znam się, nie wiem czy to skrzypce, altówka czy inna wiolonczela. Natomiast to,  jaki dźwięk z siebie wydaje jest O-KRO-PNY. I totalnie niedopasowany do przedstawianych scen. Czytaj dalej

Pakt krwi

Od tygodnia trudno znaleźć w kinie film, na który chętnie byśmy się wybrali. Większość już widzieliśmy, a te, które pozostały, ominęliśmy z premedytacją. Ale nie być w kinie ponad tydzień? To do nas niepodobne. Musieliśmy więc coś zdecydować. Spośród krótkiej listy seansów opuszczonych, wybraliśmy Pakt krwi, czy też w oryginale Arsenal.

źródło: teaser-trailer.com – to chyba plakat filmu komediowego (te miny), a nie thrillera

Wiele pisać o filmie nie będę, a cokolwiek napiszę, może okazać się spoilerem. Więc jeśli zamierzacie tę produkcję zobaczyć, chociażby z sympatii dla Cage’a, czy Cusack’a, nie czytajcie dalej. Gdyby nie fakt, że z M. korzystamy z kart Unlimited, nie wybralibyśmy tego filmu. Czytaj dalej

Amok

Po zeszłotygodniowych perypetiach związanych z dotarciem do kina, tym razem udało się. M. godziny nie pomylił, choć usilnie próbował. O 20.10 zasiedliśmy w czerwonych fotelach i czekaliśmy na Amok. Osobiście nie spodziewałam się niczego wielkiego, dlatego zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Co więcej film ten spodobał mi się bardziej niż produkcja Agnieszki Holland (matka reżyserki). I nie tylko mi. Wspólnie z M. przyznaliśmy 7 punktów na 10.

źródło: weekend.gazeta.pl Czytaj dalej