Logan

Logan to pierwszy film, który obejrzeliśmy z kartą Cinema City Unlimited. Nie mogę uwierzyć, że zwlekaliśmy aż rok by ją założyć! Od momentu założenia do dzisiaj byliśmy już na 4 filmach, a przed nam jeszcze przynajmniej dwa, które razem z M. chcemy zobaczyć.

Jedną z przyczyn tak długiej zwłoki była konieczność zamieszczenia zdjęcia paszportowego/legitymacyjnego/dowodowego. Dwa tygodnie temu ostatecznie nakazałam stanąć pod ścianą, wyciągnęłam statyw, aparat, blendę i cyknęłam foty. Pierwszy powód został więc unicestwiony. Drugą z przyczyn zwłoki było pytanie czy jedną kartą kredytową obsłużymy dwie karty Unlimited. Otóż możemy tak zrobić. Nic więcej nie stało już na przeszkodzie by dopełnić kinowej rozpusty.

źródło: www.antyradio.pl

UWAGA! Wydaje mi się, że nie zdradzam szczegółów, ale mój recenzent M. twierdzi inaczej, więc uprzedzam.

Ta kinowa rozpusta rozpoczęła się wyśmienicie. Logan po prostu wymiata. Fox stanął na wysokości zadania i godnie pożegnał Jackmana z rolą. Od dawna było wiadomo, że ten chciał rozstać się z postacią Wolverina. W końcu dopiął swego. Wytwórnia zakończyła niejako rosomakowe uniwersum. Jednak Jackman pozostawił sobie lekko uchyloną furtkę. Podobno mógłby wrócić do roli, ale w świecie Avengers’ów.

Logan jest tu już nieco podstarzały, doświadczony przez los, osłabiony, trawiony przez chorobę, a jednak wciąż niezniszczalny. I choć od początku filmu unika przemocy, nie przeszkadza mu to budować kultowej postaci z dwudziestoletnim stażem jednego aktora. Czy jakikolwiek inny aktor może poszczycić się podobnym stażem?

Wolverine jest mega, a jeszcze bardziej mega jest Laura, która mu partneruje. Aby dowiedzieć się kim jest, idźcie do kina. Szczegółów nie zdradzę. Musicie uwierzyć w moje zapewnienia, że warto.

Dziewczyna nie jest jednak jedynym powodem przyciągającym do kina. Już sam zwiastun i wykorzystana muzyka są świetne. Potem budująca klimat westernu scenografia – bezdroża, pustkowia, chata na odludziu. Dużo kurzu i pościgi. I prawdziwy film kowbojski w tle. Wraz z rozpoczęciem seansu trafiamy do przyszłości. Nie wiemy co się stało, że świat wygląda tak, a nie inaczej i na ten czas musimy się z tym pogodzić. Te niedopowiedzenia nie przeszkadzają w odbiorze filmu. A oderwanie fabuły od uniwersum X-Menów jest ciekawym rozwiązaniem Zwłaszcza, że żegnamy się z kultową kreacją. Hugh Jackman stworzył naprawdę rewelacyjną postać. Aż łezka kręci się w oku. A gdy szukam w głowie następcy… Coż, nie potrafię wyobrazić sobie kogoś innego. Nikt nie przychodzi mi do głowy.

Jeśli nie jesteście fanami kina superbohaterskiego, mam dobrą wiadomość. Bo Logan nie jest typowym filmem z tej kategorii. Nie ma wątku o ocaleniu ludzkości. Nie ma porządnego czarnego charakteru. Są natomiast wątki charakterystyczne dla dramatu, momentami kojarzące się mi z filmem Labirynt. Być może dlatego, że Logan nie jest tu typowym zwierzęcym Wolverinem.

Jeśli natomiast jesteście fanami superbohaterskich serii i zostajecie w kinie do napisów końcowych, uprzedzę Was, nie warto. Zapowiedzi żadnej nie ma. Można więc mniemać, że film jest zamkniętą całością.

Twórcy zostawili jednak lekko uchylone drzwi. Nie zamknęli ich na klucz. Być może pewien wątek będzie kontynuowany…

——————————————————————————————————————————————————-

P.S. Przypominam, że znajdziecie mnie tu i tu. Zapraszam Robaczki!

Advertisements

2 thoughts on “Logan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s