Przegląd plannerów 2017

W ubiegłym roku podzieliłam się z Wami wpisem na temat plannerów, jakie można dostać w sieci. Dziś, ponieważ dalej szukam idealnego kalendarza, ponownie dam znać co w tej materii w internetach słychać.

Tegoroczny najzwyklejszy kalendarz nie sprawdził się. Notować w nim przestałam w połowie roku. I niby wydawałoby się, że ma układ idealny, bo pionowy 7-dniowy. Nie wiem czy to fakt, że w pracowym kalendarzu zapisuję całe strony, sprawił, że planowanie spraw pozazawodowych przestało mnie bawić, czy może faktycznie miejsce do zapisków nie spełniło do końca moich oczekiwań.

Zdradzę Wam, że wciąż zastanawiam się nad plannerem od Aliny z bloga designyourlife.pl .  Jedyna rzecz, która mi ciągle przeszkadza, to fakt, że kalendarz ten jest tylko na 3 miesiące.
Planner jest w ujęciu tygodniowym, a więc w tym, który cenię najbardziej i powinien wystarczyć na 6 miesięcy. Wygląda naprawdę sensownie. Za tym rozwiązaniem przemawia również cena. Większość kalendarzy kosztuje ponad stówę.

Bullet Journal

Ostatni furorę na blogach i w ogóle w internetach robi tzw. BuJo, czyli Bullet Journal. Może wyglądać przepięknie, ale wydaje się, że to dość czaso- i pracochłonne. Poza tym z moją obsesją perfekcyjności w takich sprawach, jedną kartkę poprawiałabym z 10 razy. To co przemawia za, to wielofunkcyjność i wielokierunkowość takiego organizera. Dochodzą do tego fantastyczne notesy, na których punkcie mam hopla. Bywa, że jakiś kajet leży u mnie po kilka lat za nim dojrzeję do tego, by go zużyć. Boję się, że estetyka wypełnienia nie dorówna piękności okładki. Kasia z bloga Zenja zrobiła przegląd BuJo innych blogerek – ku inspiracji. Ale najobszerniej o tym systemie organizacji poczytacie u Boho Berry. Wszystkie dziewczyny z wspomnianego artykułu mówią właśnie o niej

Pamiętam, że najlepszy kalendarz kupiłam w gimnazjum (czyli w początkach XXI w). Format prawie kwadratowy, albo nawet kwadratowy. Może ujęcie tygodni nie było pionowe, ale wówczas mi to nie przeszkadzało. A kupiłam go w Domu książki, księgarni, którą lubiłam, a od lat już jej nie ma. W zasadzie to wspomniany kalendarz był poniekąd prototypem BuJo. Kolorowe notatki, naklejki, wspomnienia, kreatywne wpisy znajomych… Nie męczyłam się jedynie z przygotowywaniem tabel, wszystko było równe i bez błędów.

Sporo słów poświęciłam Bullet Journal, bo to naprawdę ciekawa propozycja. Przejdę jednak do pozostałych opcji, bo jest w czym wybierać. Czeka mnie trudna decyzja…

Miss Planner

Piękne okładki i fajne rozwiązanie w postaci segregatora. Ciekawe dodatki w postacji naklejek… Wypełnienie do mnie jednak nie przemawia. Jest trochę toporne mimo użycia fontu typu handlettering. Odrzuca mnie połączenie intensywnej czerni z szarościami. Nie jest to coś, czego szukam, ale może Wam się spodoba.

Zaplanuj swój sukces

Piękne zdjęcia na insagramowym profilu zachęcają do przyjrzenia się również tym organizerom. Dostępne są zarówno kalendrze na nadchodzący rok, jak i zwyczajne plannery, które zaczynasz kiedy chcesz i kończysz jak Ci się podoba.

Niestety znowu pojawia się intensywna czerń i jeden dzień na jednej stronie. Kalendarz jest więc dość gruby, a tego moja torebka nie zniesie.

Balancy

Ten planner zaprojektowała Ania z bloga Niebałaganka. Blancy – ładna nazwa, która idealnie charakteryzuje kalendarz. Delikatny, bez dającej po oczach czerni (tak, być może mam na tym punkcie obsesję), minimalistyczny, z 7-dniowym układem pionowym. Całkiem nieźle.

Pozostałe

W ubiegłym roku pozytywne wrażenie zrobił na mnie kalendarz wydany przez Muzeum Warszawy (tak mi się wydaje). W chwili tworzenia wpisu nie występuje nic podobnego w ofercie sklepu. Jeśli się coś zmieni postaram się notatką zaktualizować. Pamiętam, że żałowałam tak późne odkrycie, bo nakład wyczerpał się raz-dwa.

Być może uda Wam się znaleźć sensowny sposób organizacji czasu na pakamerze. Ja  na swój ideał jeszcze nie trafiłam.

Moim obecnym wizualnym faworytem jest kalendarz od polskiego producenta Papiery Wartościowe. Piękna okładka ze złotym napisem – bardzo elegancko. Strony tytułowe i rysunki dla każdego miesiąca – prawie jak w BuJo. Mało jest niestety miejsca na planowanie poszczególnych dni, bo tydzień mieści się na jednej stronie. Na szczęście obok mamy dostępną pełną stronę na notatki.

Podobne rozwiązanie znajdziemy w kleksie. Też prezentuje się całkiem nieźle, ale nie posiada dat. Te musimy uzupełnić sami.

Kolejnym ciekawym wytworem są plannery od Magdaleny Tekieli. Zdaje się, że w poprzednim wpisie zapomniałam o nich wspomnieć.

Z niecierpliwością czekałam jeszcze na rozwiązanie od Pana Kalendarza i dziś się pojawiło. To kolejny planner, który odkryłam w ubiegłym roku, już po opublikowaniu notatki i przypadł mi do gustu. Tegoroczny projekt jest równie ciekawy, a każdy miesiąc inny. Obrazki, układ tygodnia… Kolory mogę dodać sama. Nakupuję taśm washi, mam mnóstwo flamastrów, cienkopisów, kredek. Jeszcze tylko znaczniki, fajne spinacze, a te widziałam w Notece i gra muzyka.

Ponadto, oprócz kalendarzy książkowych, w sieci dostępnych jest mnóstwo darmowych projektów do własnego wydruku i powieszenia np. na lodówce. Takie podręczne, miesięczne organizery życia rodzinnego.

Ciekawostka

Interesujący wpis o planowaniu i ulubionych notesach znajdziecie u Gosi Zimniak. Inspiracje i rady od innych blogerek – jak radzą sobie z organizacją czasu, jakich zeszytów używają i do czego. Uwielbiam takie notki.

Reklamy

2 thoughts on “Przegląd plannerów 2017

  1. Ja tak samo uwielbiam posty dotyczące planowania, przyborów papierniczych i kalendarzy/plannerów. Od Aliny z DYL używam jedynie plannera miesięcznego, który jest do pobrania na jej stronie, ale też się czaję na ten jej planner :D Póki co mam dwa kalendarze, jeden z Empiku, ale za mały, więc kupiłam taki klasyczny w Pepco :) Kiedyś trzeba będzie zainwestować w coś nowego. :D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s