Prosto z kina: Spotlight

Długo to trwało zanim udało mi się namówić M. na Spotlight. Zmiękł dopiero, gdy obraz McCarthy’ego dostał Oscara. Tak więc w Dzień Kobiet wybraliśmy się do kina. Zdaje się, że była to  końcówka grania, bo godzina jeszcze przyzwoita, ale i jedyna…

spotlightźródło: www.ew.com

Pierwsza myśl, która nasunęła mi się po seansie brzmiała: Oscar? Serio? Nagroda przyznana tylko i wyłącznie za poruszony trudny temat. Gra aktorska – jakaś tam była, bo przecież obsada całkiem niezła. Ale zdjęcia i muzyka są tylko tłem dla dialogów i akcji (choć trudno mówić tu o wartkiej akcji). Najdynamiczniejszą sceną jest moment kiedy Mark Ruffalo biegnie w zawrotnym tempie do sądu. W wielu recenzjach znajdziecie informację, że film trzyma w napięciu. To nie napięcie, to złość! To wściekłość! Ale w żadnym wypadku nie na film, a na sprawę. I na Kościół. Bo jak prawa organizacja stojąca na czele naszej moralności, sama może zachowywać się niewłaściwie? Czysta hipokryzja.

Pomijając, fakt, że to film o aferze pedofilskiej w Kościele Katolickim, to również obraz o dobrym dziennikarstwie śledczym. Ukazuje od podszewki jak wygląda praca nad artykułem, który w efekcie ma wywołać skandal, poruszenie i reakcję na szczytach.

Swoją drogą, chyba nikt z najbardziej prawych w polskiej polityce filmu nie oglądał. Nie słyszałam głosów o wstrzymaniu dystrybucji, o protestach. A przecież wśród miast wymienianych na końcu, w których wykryto kościelne afery pedofilskie, był również Poznań.

W czasie seansu moją głowę zaprzątało wiele myśli dotyczących zarówno samej wiary, jak i Kościoła. Ten film właśnie taki jest. Skłania do rozważań i do własnych wniosków. Nie będę tu jednak poruszać kwestii światopoglądowych.

Oglądajcie i wnioskujcie sami.

Reklamy

3 thoughts on “Prosto z kina: Spotlight

  1. Film jest czymś więcej niż tylko Oscarem za temat, ale pomijając to, poza „Pokojem” czy któryś z filmów zasługiwał na statuetkę bardziej niż omawiany? Sam nad tym siedziałem i również nie mam przekonania, że na 100% to właśnie spotlight powinien go mieć ale i reszta nie urzekła mnie aż na tyle by to tak mocno zakwestionować. (nie oglądałem „Brooklyn”). Pozdrawiam :)

    Polubienie

    • Akurat Oscara widziałabym w rękach twórców bardziej wyrazistych obrazów, tak jak wspomniany „Pokój” czy osławiona i rozebrana na czynniki pierwsze „Zjawa”. Jak dla mnie”Spotlight” to film kameralny, bardziej do zacisza domowego niż kina i tak, warty nagród, ale może też bardziej kameralnych. Choć z drugiej strony to ciekawe, że złotego chłopka przyznano właśnie takiemu filmowi. I mogłabym pisać tak dalej: z jednej strony to, z drugiej to, itd… A z trzeciej nagroda za najlepszy film powinna uwzględniać scenariusz, aktorstwo, zdjęcia, muzykę, montaż, wszystkie mniej i bardziej techniczne aspekty tworzenia, które w tym przypadku nie wysuwają się na pierwszy plan i w pamięć raczej nie zapadną. A temat owszem.

      I dziękuję za komentarz :-)

      Polubienie

      • Jest późno wiec az tak sie nie rozpisze ale nie obiecuje ze nie wroce jak wstane ;-) a tak powazniej, zaden z tych filmow (mowie o nominowanych) nie spełnił w całości dla mnie wymienionych przez Ciebie kryteriów. I jak wspomnialem dla mnie „Pokoj” byl temu najblizszy a wyszlo jak wyszlo i nie neguje tego. Tyle ze najwazniejsza jest dyskusja jak ta czy każda inna. Ja czy Ty nie zarabuamy na tym filmie, ja sie zgadzam w pewnym sensie z opinia Ty nie i to jest najbardziej tworcze jakakolwiek dyskusja.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s